W Dolinie Słońca

Folgarida Marileva

Odpuściłam sobie wycieczkę na Tatrzańską Łomnicę. Nie było sensu jechać tam bez nart, a tym razem wolałabym podziwiać Tatry Wysokie niż szusować. Zima ma się świetnie i nie odpuszcza. Wczoraj patrzę, a tu znajomy kierowca z Włoch znowu narzeka na trudne warunki na trasie. Livigno zostało przysypane całkiem sporą warstwą świeżego, białego puchu. Pomyślałam, a może jednak te narty? Spakuję Traszula, wyciągniemy kombinezony i porozkoszujemy się jeszcze trochę tą zimą. Zamiast nart wyjęłam zimowe wspomnienia z Val Di Sole, pieczołowicie przechowywane na twardym dysku.

Pierwszy raz w Val Di Sole byłam w 2012 roku. Mieszkaliśmy wtedy w Pellizzano, niedaleko stadniny. Nie mogłam się wtedy oprzeć by tuż przed zmrokiem wciąż w kombinezonie narciarskim wybrać się na przejażdżkę konną . Stoki Madonny, Folgaridy – Marilevy oraz magiczne Pejo były wtedy spełnieniem narciarskiego szaleństwa. Tym razem zamieszkaliśmy w miejscowości Dimaro. Ten wyjazd był inny niż poprzednie, ale jego inność była jak najbardziej zaplanowana. Traszulu po raz pierwszy zobaczył śnieg, mógł po nim biegać i go dotknąć. Fascynacja jaką można była oglądać na jego buzi była warta wszystkiego. Na szczycie Groste, na wysokości 2500 m. n. p. m. zjadł też swoją pierwszą w życiu bardzo włoską pizzę.

Nauczyłam się, że w przypadku gór nie ma znaczenia, że się już gdzieś było. Bo za każdym razem będzie inaczej. Oblane słońcem szczyty Dolomitów w Madonnie Di Campiglio były te same, a jednak inne. Majestatyczne Pejo okazało się jeszcze doskonalsze niż ostatnio. Val Di Sole nie szczędziła ani słońca ani śniegu. Tymczasem ja mam dodatkowy powód by znowu jechać w Dolomity. Oglądałam malutkie Rossignole, takie w sam raz na pulchne stópki i szczupłe nóżki Traszula. Muszę tylko nauczyć go latem łapać piłkę*!

Pejo

Pejo 3000

Pejo

Pejo 3000

Pejo

Pejo 3000

Groste 2500

Madonna Di Campiglio, Groste 2500

Madonna Di Campiglio

Madonna Di Campiglio

 

*Jedna z zasad nauki jazdy na nartach mówi: jeżeli masz opanowaną koordynację ruchów i jesteś w stanie złapać piłkę obiema rękami, to jesteś gotowy by zapiąć wiązania.